sobota, 19 maja 2012

Au Pair Tag oraz zmiana agencji.

Witajcie! :)
Na początku chciałabym przeprosić za dłuuuuugą przerwę na blogu. Spowodowana była ona oczywiście maturami, które na szczęście już się kończą. We wtorek mam ostatni egzamin - angielski ustny. Co jeśli chodzi o au pair? Musze się przyznać, że ostatnio zaniedbałam tą sprawę, ale tylko i wyłącznie ze względu na stres maturalny. Odpuściłam sobie zdawanie prawa jazdy pomiędzy maturami, gdyż przypuszczam, że po prostu zeszłabym na zawał serca, ilość stresu chyba by mnie zabiła. Na szczęście wszystko co najgorsze już za mną, a więc oficjalnie oświadczam, że mogę zabrać się do realizowania moich marzeń związanych z wyjazdem do stanów. Przez ostatnie dwa tygodnie intensywnie myślałam nad zmianą agencji. Nie mogąc spać w nocy przeczytałam całe forum no i oczywiście zmieniłam decyzję. Mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre.Czy ktoś z was planuje wyjazd do US w sierpniu/wrześniu 2012? Piszcie! Mam nadzieję, że nie jestem sama. :)

Zostałam otagowana przez Kataszę, którą oczywiście serdecznie pozdrawiam :)
a więc.....

AU PAIR TAGI: MY PRFECT HOST FAMILY!
Zasady:
1.Opisujemy swoją wymarzoną rodzinę.
2. Następnie tagujemy 3 inne blogi
3. Teraz niemiła wiadomość: Tag dotyczy tylko tych osób, które au pairkami nie były. Jeśli ktoś jest już zmatchowany, ale nie wyjechał, to może wziąć udział w zabawie.

Pragnę zaznaczyć, że moja poniższa wypowiedź może być nieco śmieszna, no ale cóż, jak się bawimy to się bawimy. HAHAHAHA :D

Moja wymarzona rodzinka? Oczywiście mieszkająca w Los Angeles - CA, od biedy Miami - Floryda, no i ewentualnie NY. Host parents w wieku 28-35 lat, koniecznie pracujący poza domem. Ich zawody są mi obojętne, ale nie powiem - gdyby posiadali jakąś super restauracje, fitness club albo super  sklep kosmetyczny/ z ubraniami to bym się nie obraziła, hahaha . Fajnie byłoby gdyby dosyć często wyjeżdżali na jakieś "delegacje" albo do rodziny/znajomych i zabierali by ze sobą dzieci, tak żebym od czasu do czasu miała możliwość pobycia w cichym domu, sama samiuteńka. Kąpiel, bąbelki, winko i te sprawy :) . Ilość dzieci - dwójka, dwie dziewczynki 5 i 7 lat, cieszyłabym się gdyby w dosyć krótkim czasie zaakceptowały mnie i polubiły. Rodzice - wyluzowani, o liberalnych poglądach. Byłoby idealnie gdyby szkoła dzieciaków była gdzieś blisko domu, chciałabym od czasu do czasu chodzić na spacery a nie non stop jeździć autem, może spaliłabym trochę zbędnego tłuszczyku. Chciałabym żeby dzieci były aktywne, mogłyby chodzić na jakieś tańce, zajęcia łyżwiarskie, albo jazdę konną. Byłoby super gdyby dzieci nie były zbytnio rozpieszczone i słuchały się mnie nawet w obecności ich mamy( wiadomo, często tak się zdarza że dzieci są potulne i pokorne do momentu, kiedy nie wrócą ich rodzice ). Samochód do własnej dyspozycji to podstawa, hahaha :D Oczywiście host tata zawsze dba o to żeby nigdy nie zabrakło mi benzyny. Marzą mi się wieczorne rozmowy z host parents, takie zupełnie szczere i spontaniczne, przy winku ( po tym jak zasną dzieci). Byłoby wspaniale gdybym trafiła na szczerych ludzi, żebym nigdy nie bała się wyrazić własnego zdania albo sprzeciwu i takich którzy byli by niejako dla mnie wsparciem. :) Dom położony w centrum dużego miasto, albo na obrzeżach ( bo co to za problem dla mnie, skoro mam swoje auto :D ), najlepiej blisko plaży. Duży, typowo hamerykański pokój z ogromnym łóżkiem, toaletką do makijażu i balkonem z widokiem na palmy i plażę. Oczywiście własna, duża łazienka z wanną i prysznicem. Za domem duży basen i ładne " patio " do urządzania przyjęć, grillów. Oczywiście rodzina zaprzyjaźniłaby się ze mną do tego stopnia że zaproponowałaby mi stały pobyt w USA, byłaby moim co-signerem i umożliwiłaby mi studiowanie :)

To chyba na tyle :D

taguję :
http://defiant-world.blogspot.com/
http://kalciaa.blogspot.com/
http://justineaupair.blogspot.com/


11 komentarzy:

  1. haha co za plan!
    Podoba mi się!
    Ja tak abstrakcyjnie ( sorry ;P ) nie myślałam :D
    ale myślę, że jakoś dałoby radę zrealizować to haha :)
    a na jaką agencję zmieniłaś?
    Ja wyjeżdżam wrzesien/pazdziernik :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. jeszcze nie zmieniłam oficjalnie, na razie podjęłam decyzje. Miałam jechać z CC, ale jak przeszukałam całe forum, porównałam ceny i inne aspekty... wolę w tym momencie Gawo. macie jakieś informacje na temat tej agencji ? Któraś z was może jechała z Gawo ?

      Usuń
  2. Dzięki za otagowanie, ale ja już wzięłam udział w zabawie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa, przepraszam, nie zauważyłam! :)

      Usuń
  3. A już się zastanawiałam gdzie Cię wywiało na tyle :) Chyba każda dziewczyna która jedzie do Ameryki marzy o własnym samochodzie :D ale nie dziwię się,mi na hiszpańskiej ziemi to nie będzie potrzebne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no niestety matura robi swoje:) ale teraz zajmę się moim wyjazdem na porządnie. Nie liczę, że załatwię wszystko w krótkim czasie, tym bardziej że nie mam jeszcze prawka :/ Mam tylko nadzieję, że uda się wyjechać na przełomie sierpnia/września, najpóźniej w październiku ...

      Usuń
  4. Ja zamierzam wyjechać we wrześniu, w aplikacji wpisałam datę wylotu 24 września, ale zaznaczyłam, że mogę ewentualnie zweryfikować swoje plany dla jakieś extra rodzinki ;P hehe, i jadę z CC ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o to super :) ja coraz bardziej przychylam się do zmiany CC na Gawo...

      Usuń
  5. Ja wylatuję w sierpniu z CC <3 - dwa lata z nimi już raz jako au pair spędziłam z mega zadowoleniem :) pora na kolejny rok, a co! , a Ty czemu zmieniłaś agencję z CC?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie sprawa wygląda tak, że chyba polecę na dwa fronty, a co mi tam. Może gdyby trafiłaby mi się totalnie wymarzona rodzinka w CC, to bym pojechała, dlatego na razie nie piszę im, że rezygnuję.. zobaczymy. Chodzi tu też o to że to nie do końca zależy ode mnie, moi rodzice płacą za wyjazd, a ceny w cultural care na prawdę mnie przerażają. 1490 + 1600... potem wiza, kieszonkowe.. chore pieniądze. Wiem, że mimo wszystko jak na USA nie jest to dużo, ale po prostu nie jestem w stanie wyłożyć takiej sumy od ręki. A ty gdzie byłaś ?:) Stany ? ;>

      Usuń
  6. O mamo, od początku przeglądam Twój blog ahahaha i dopiero teraz zobaczylam, że jestem otagowana :) Teraz tylko adres bloga zmieniłam, ha! Czyli TAG'a pewnie też jakoś wrzucę w ty miesiącu albo w przyszłym <3
    (Wysłałam Ci zaproszenia na fb)

    OdpowiedzUsuń