Dostałam od agencji komplet papierów i aplikacje online do wypełnienia. Jestem po prostu przerażona.... jezu, ile tego jest ?! Masakra! Liczę, że szybko przez to przebrnę. Oczywiście, najciężej jest z referencjami, ale mam nadzieje, że jakoś to ogarnę :)
Ostatnio u mnie nie za dobrze. Musze podjąć bardzo ważną i ciężką dla mnie decyzję, jednak czuję że powinno to nastąpić jak najszybciej, ponieważ zaczynam się z tym strasznie męczyć i wpływa to negatywnie na moje ogólne samopoczucie. Długo z tym zwlekałam, ale chyba już na prawdę nie mogę, jeżeli ktoś chciałby wiedzieć o co chodzi, to mogę napisać, ale w prywatnej wiadomości. Na razie nie chce pisać o tym tak oficjalnie na blogu... :(
Generalnie ostatnio dzieje się ze mną coś złego, prywatne, osobiste życie kuleje... po raz kolejny zawiodłam się na płci przeciwnej, co tu dużo mówić.
wtorek, 29 maja 2012
wtorek, 22 maja 2012
MATURA TO BZDURA :)
Od razu uprzedzam że dzisiejsza notka będzie bardzo krótka i treściwa. Oficjalnie oświadczam, iż wszystkie matury mam już za sobą! Dzisiaj miałam ustny angielski i poszło mi całkiem dobrze - 29/30 pkt, na prawdę bardzo się cieszę! Dostałam maila od Gawo, przysłali mi papiery, a więc w tym tygodniu zaczynam się za to zabierać... życzcie powodzenia i wytrwałości bo trochę tego jest, hehehe :)
sobota, 19 maja 2012
Au Pair Tag oraz zmiana agencji.
Witajcie! :)
Na początku chciałabym przeprosić za dłuuuuugą przerwę na blogu. Spowodowana była ona oczywiście maturami, które na szczęście już się kończą. We wtorek mam ostatni egzamin - angielski ustny. Co jeśli chodzi o au pair? Musze się przyznać, że ostatnio zaniedbałam tą sprawę, ale tylko i wyłącznie ze względu na stres maturalny. Odpuściłam sobie zdawanie prawa jazdy pomiędzy maturami, gdyż przypuszczam, że po prostu zeszłabym na zawał serca, ilość stresu chyba by mnie zabiła. Na szczęście wszystko co najgorsze już za mną, a więc oficjalnie oświadczam, że mogę zabrać się do realizowania moich marzeń związanych z wyjazdem do stanów. Przez ostatnie dwa tygodnie intensywnie myślałam nad zmianą agencji. Nie mogąc spać w nocy przeczytałam całe forum no i oczywiście zmieniłam decyzję. Mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre.Czy ktoś z was planuje wyjazd do US w sierpniu/wrześniu 2012? Piszcie! Mam nadzieję, że nie jestem sama. :)
Zostałam otagowana przez Kataszę, którą oczywiście serdecznie pozdrawiam :)
a więc.....
AU PAIR TAGI: MY PRFECT HOST FAMILY!
Zasady:
1.Opisujemy swoją wymarzoną rodzinę.
2. Następnie tagujemy 3 inne blogi
3. Teraz niemiła wiadomość: Tag dotyczy tylko tych osób, które au pairkami nie były. Jeśli ktoś jest już zmatchowany, ale nie wyjechał, to może wziąć udział w zabawie.
Pragnę zaznaczyć, że moja poniższa wypowiedź może być nieco śmieszna, no ale cóż, jak się bawimy to się bawimy. HAHAHAHA :D
Moja wymarzona rodzinka? Oczywiście mieszkająca w Los Angeles - CA, od biedy Miami - Floryda, no i ewentualnie NY. Host parents w wieku 28-35 lat, koniecznie pracujący poza domem. Ich zawody są mi obojętne, ale nie powiem - gdyby posiadali jakąś super restauracje, fitness club albo super sklep kosmetyczny/ z ubraniami to bym się nie obraziła, hahaha . Fajnie byłoby gdyby dosyć często wyjeżdżali na jakieś "delegacje" albo do rodziny/znajomych i zabierali by ze sobą dzieci, tak żebym od czasu do czasu miała możliwość pobycia w cichym domu, sama samiuteńka. Kąpiel, bąbelki, winko i te sprawy :) . Ilość dzieci - dwójka, dwie dziewczynki 5 i 7 lat, cieszyłabym się gdyby w dosyć krótkim czasie zaakceptowały mnie i polubiły. Rodzice - wyluzowani, o liberalnych poglądach. Byłoby idealnie gdyby szkoła dzieciaków była gdzieś blisko domu, chciałabym od czasu do czasu chodzić na spacery a nie non stop jeździć autem, może spaliłabym trochę zbędnego tłuszczyku. Chciałabym żeby dzieci były aktywne, mogłyby chodzić na jakieś tańce, zajęcia łyżwiarskie, albo jazdę konną. Byłoby super gdyby dzieci nie były zbytnio rozpieszczone i słuchały się mnie nawet w obecności ich mamy( wiadomo, często tak się zdarza że dzieci są potulne i pokorne do momentu, kiedy nie wrócą ich rodzice ). Samochód do własnej dyspozycji to podstawa, hahaha :D Oczywiście host tata zawsze dba o to żeby nigdy nie zabrakło mi benzyny. Marzą mi się wieczorne rozmowy z host parents, takie zupełnie szczere i spontaniczne, przy winku ( po tym jak zasną dzieci). Byłoby wspaniale gdybym trafiła na szczerych ludzi, żebym nigdy nie bała się wyrazić własnego zdania albo sprzeciwu i takich którzy byli by niejako dla mnie wsparciem. :) Dom położony w centrum dużego miasto, albo na obrzeżach ( bo co to za problem dla mnie, skoro mam swoje auto :D ), najlepiej blisko plaży. Duży, typowo hamerykański pokój z ogromnym łóżkiem, toaletką do makijażu i balkonem z widokiem na palmy i plażę. Oczywiście własna, duża łazienka z wanną i prysznicem. Za domem duży basen i ładne " patio " do urządzania przyjęć, grillów. Oczywiście rodzina zaprzyjaźniłaby się ze mną do tego stopnia że zaproponowałaby mi stały pobyt w USA, byłaby moim co-signerem i umożliwiłaby mi studiowanie :)
To chyba na tyle :D
taguję :
http://defiant-world.blogspot.com/
http://kalciaa.blogspot.com/
http://justineaupair.blogspot.com/
Na początku chciałabym przeprosić za dłuuuuugą przerwę na blogu. Spowodowana była ona oczywiście maturami, które na szczęście już się kończą. We wtorek mam ostatni egzamin - angielski ustny. Co jeśli chodzi o au pair? Musze się przyznać, że ostatnio zaniedbałam tą sprawę, ale tylko i wyłącznie ze względu na stres maturalny. Odpuściłam sobie zdawanie prawa jazdy pomiędzy maturami, gdyż przypuszczam, że po prostu zeszłabym na zawał serca, ilość stresu chyba by mnie zabiła. Na szczęście wszystko co najgorsze już za mną, a więc oficjalnie oświadczam, że mogę zabrać się do realizowania moich marzeń związanych z wyjazdem do stanów. Przez ostatnie dwa tygodnie intensywnie myślałam nad zmianą agencji. Nie mogąc spać w nocy przeczytałam całe forum no i oczywiście zmieniłam decyzję. Mam nadzieję, że wyjdzie mi to na dobre.Czy ktoś z was planuje wyjazd do US w sierpniu/wrześniu 2012? Piszcie! Mam nadzieję, że nie jestem sama. :)
Zostałam otagowana przez Kataszę, którą oczywiście serdecznie pozdrawiam :)
a więc.....
AU PAIR TAGI: MY PRFECT HOST FAMILY!
Zasady:
1.Opisujemy swoją wymarzoną rodzinę.
2. Następnie tagujemy 3 inne blogi
3. Teraz niemiła wiadomość: Tag dotyczy tylko tych osób, które au pairkami nie były. Jeśli ktoś jest już zmatchowany, ale nie wyjechał, to może wziąć udział w zabawie.
Pragnę zaznaczyć, że moja poniższa wypowiedź może być nieco śmieszna, no ale cóż, jak się bawimy to się bawimy. HAHAHAHA :D
Moja wymarzona rodzinka? Oczywiście mieszkająca w Los Angeles - CA, od biedy Miami - Floryda, no i ewentualnie NY. Host parents w wieku 28-35 lat, koniecznie pracujący poza domem. Ich zawody są mi obojętne, ale nie powiem - gdyby posiadali jakąś super restauracje, fitness club albo super sklep kosmetyczny/ z ubraniami to bym się nie obraziła, hahaha . Fajnie byłoby gdyby dosyć często wyjeżdżali na jakieś "delegacje" albo do rodziny/znajomych i zabierali by ze sobą dzieci, tak żebym od czasu do czasu miała możliwość pobycia w cichym domu, sama samiuteńka. Kąpiel, bąbelki, winko i te sprawy :) . Ilość dzieci - dwójka, dwie dziewczynki 5 i 7 lat, cieszyłabym się gdyby w dosyć krótkim czasie zaakceptowały mnie i polubiły. Rodzice - wyluzowani, o liberalnych poglądach. Byłoby idealnie gdyby szkoła dzieciaków była gdzieś blisko domu, chciałabym od czasu do czasu chodzić na spacery a nie non stop jeździć autem, może spaliłabym trochę zbędnego tłuszczyku. Chciałabym żeby dzieci były aktywne, mogłyby chodzić na jakieś tańce, zajęcia łyżwiarskie, albo jazdę konną. Byłoby super gdyby dzieci nie były zbytnio rozpieszczone i słuchały się mnie nawet w obecności ich mamy( wiadomo, często tak się zdarza że dzieci są potulne i pokorne do momentu, kiedy nie wrócą ich rodzice ). Samochód do własnej dyspozycji to podstawa, hahaha :D Oczywiście host tata zawsze dba o to żeby nigdy nie zabrakło mi benzyny. Marzą mi się wieczorne rozmowy z host parents, takie zupełnie szczere i spontaniczne, przy winku ( po tym jak zasną dzieci). Byłoby wspaniale gdybym trafiła na szczerych ludzi, żebym nigdy nie bała się wyrazić własnego zdania albo sprzeciwu i takich którzy byli by niejako dla mnie wsparciem. :) Dom położony w centrum dużego miasto, albo na obrzeżach ( bo co to za problem dla mnie, skoro mam swoje auto :D ), najlepiej blisko plaży. Duży, typowo hamerykański pokój z ogromnym łóżkiem, toaletką do makijażu i balkonem z widokiem na palmy i plażę. Oczywiście własna, duża łazienka z wanną i prysznicem. Za domem duży basen i ładne " patio " do urządzania przyjęć, grillów. Oczywiście rodzina zaprzyjaźniłaby się ze mną do tego stopnia że zaproponowałaby mi stały pobyt w USA, byłaby moim co-signerem i umożliwiłaby mi studiowanie :)
To chyba na tyle :D
taguję :
http://defiant-world.blogspot.com/
http://kalciaa.blogspot.com/
http://justineaupair.blogspot.com/
Subskrybuj:
Posty (Atom)